Panna Ktosia

Panna Ktosia

16 kwietnia, 2021 0 przez Fotoinspiracja

….a może z pamiętnika wariatki…tak właśnie, moja ostatnia sesja wydawała się lekka i do ogarnięcia w „standardowe 1,5 godziny”…o jak bardzo się myliłem.
Na sesję kobiecą, portretową umówiła się młoda dziewczyna, studentka
filozofii …temat bajka.
A jak bardzo trudna się okazała dla mnie i dla Panny Ktosi, przeczytajcie…

W jednym z miast na śląsku mieszka Panna Ktosia, studentka filozofii
zakochana bez pamięci w Senece i Gombrowiczu. Prawie idealnie określało ją stare powiedzenie “primum vivere, deinde philosophari” – to znaczy: najpierw żyć, potem filozofować.
Z ogromną gwiazdką to pierwsze stwierdzenie w ogóle nie miało racji bytu, bo to “życie” u Panny Ktosi zawęziło się do studiowania dla samego studiowania. Nagle wir nauki i studiowania kolejnych Wielkich Filozofów został zamącony, Panna Ktosia poznała swojego pierwszego i jak się okazało ostatniego faceta. On otworzył jej oczy i wtedy zobaczyła, ile w życiu ją omijało rzeczy.
Facet, podobno, jak z okładki magazynu dla kulturystów. Wydawać by się mogło cud chłopak… ale jak to bywa w takich historiach po roku sielanki wszystko się posypało, i ich związek dokonał żywota.
Panna Ktosia dzięki tej jakże energetycznej i ekscytującej znajomości przeszła totalną odmianę z kujona, który bał się wychodzić z domu, przez dwa lata nie wychodziła z domu – NIGDZIE. ani do kościoła, ani do sklepu, ani do szkoły – nauczyciele przychodzili do niej do domu, miała nauczanie indywidualne. W szalenie zakochaną kobietę, której świat w pewnym momencie sprowadzał już tylko do faceta i nowego, kolorowego, ŻYWEGO życia. Co przy nim poznała i zasmakowała to jej.
…ale ta historia ma ciąg dalszy, bo Panna Ktosia już nie może wrócić do tego, co było, skoro już poznała nowy świat – bo teraz ten świat “sprzed niego” wypełniony po brzegi książkami wydaje się ciasny, nijaki i nudny…
A ONA chce szukać nowych rzeczy, zdobywać nowe doświadczenia, mniej
czytać, a więcej żyć.
Sama o sobie mówi, że zmieniła się w kobietę, która wie, że życie jest jedno,
jest krótkie, a każda godzina jest na wagę złota. A żadna chwila dnia nie jest
neutralna, jak stoisz w miejscu i nie podejmujesz wyzwań, to się cofasz.

Stąd ta sesja i inne pomysły, których ma teraz milion w zanadrzu…. – jak mówi, życie jest krótkie i trzeba działać szybko – co nie znaczy, że bezrefleksyjnie. Po prostu bez zwlekania, ale metodycznie. Życie ucieka gdzieś między palcami, więc trzeba nabierać pełne garście
i tak w kółko, żeby więcej nabrać, niż uleci  
PRZEDSTAWIAM…PANNA KTOSIA!!!